Bajka afrykańska

Hiena, drzewo i zając

afrstr3

Tę bajkę usłyszeliśmy opowiadaną w różnych wersjach przez opowiadaczy z Afryki i innych krajów. Jej prosta fabuła jest ubrana w transowy rytm powtórzeń i refrenów, w których wyczuwa się puls afrykańskich bębnów. Decydującą rolę odgrywa w niej zając, który w afrykańskich opowieściach jest uosobieniem mądrości i sprytu (w przeciwnieństwie do naszego tchórzliwego i raczej głupiutkiego szaraczka).

Dzieci uwielbiają tę bajkę za każdym razem podchwytując i skandując powtarzające się refreny opowieści i przejmując role opowiadacza, dopowiadając kolejne sekwencje akcji.

 Posłuchajcie:

 Była sobie hiena. Co wiecie o hienach? Tak! Macie racje! Hieny śą brzydkie, mają mocne zęby, długie szyje, są wredne i żywią się padliną. Hieny mają jednak jedną cechę, którą można uznać, od biedy, za pozytywną. Też wiecie? Brawo! Tak! Hieny się śmieją, bo mają specyficzne, nieco dziwaczne poczucie humoru…

Pewnego dnia w przypływie humoru hiena odezwała się do potężnego drzewa – baobabu, obok którego przechodziła:

- Dzień dobry drzewo! 

Niespodziewanie w odpowiedzi rozległ się głos drzewa: 

- Dzień dobry hieno! 

- O drzewo, które mówi! – zawołała zaskoczona hiena, a wtedy drzewo uderzyło ją potężnym konarem prosto w łeb. 

Hiena padła bez życia, a kiedy się ocknęła, usłyszała znów głos drzewa: 

- Hieno, jak ja nie cierpię, nienawidzę, jak ktoś mówi do mnie „o drzewo, które mówi!”. Gdy to usłyszę, uderzam konarem, nie mogę się powstrzymać! Masz szczęście, że żyjesz! Nie mów tego więcej!

Hiena oddaliła się i zaczęła rozglądać po sawannie. Zgadnijcie, jakie zwierzę w oddali zobaczyła? Antylopę? Nie! Krokodyla? Nie! Słonia? Jeszcze nie! Zebrę? Tak! Zebrę!

Podchodzi hiena do zebry i mówi: 

- Zebro, zebro, nie wiem, czy wiesz, ale niedaleko stąd jest drzewo, które mówi…

- No co ty gadasz hieno, drzewa nie gadają! – zdziwiła się zebra.

- Nie tylko mówi, ale i rozdaje prezenty. Aby dostać prezent – hiena mówiła szczerząc zęby w uśmiechu – musisz podejść do drzewa i powiedzieć: „Dzień dobry drzewo!” Drzewo ci odpowie: „Dzień dobry zebro”, a potem musisz powiedzieć: „O drzewo, które mówi!” I wtedy dostaniesz prezent! 

Podchodzi zebra do drzewa: 

- Dzień dobry drzewo! 

- Dzień dobry zebro – odpowiedziało drzewo. 

- O drzewo, które mówi ! – zawołała uradowana zebra i wtedy buuuuum! – konar trafił w łeb zebry a hiena miała co jeść przez cały tydzień!

Minął tydzień, hiena znów głodna rozgląda się po sawannie. Jakie zwierzę zobaczyła tym razem? Tak! Żyrafę! Brawo! 

Podchodzi hiena do żyrafy i mówi: 

- Żyrafo, żyrafo, nie wiem, czy wiesz, ale niedaleko stąd jest drzewo, które mówi…

- No co ty gadasz hieno, drzewa nie gadają! – zdziwiła się żyrafa.

- Nie tylko mówi, ale i rozdaje prezenty. Aby dostać prezent – hiena mówiła szczerząc zęby w uśmiechu – musisz podejść do drzewa i powiedzieć: „Dzień dobry drzewo!” Drzewo ci odpowie: „Dzień dobry żyrafo”, a potem musisz powiedzieć: „O drzewo, które mówi!” I wtedy dostaniesz prezent! 

Podchodzi żyrafa do drzewa: 

- Dzień dobry drzewo! 

- Dzień dobry żyrafo – odpowiedziało drzewo. 

- O drzewo, które mówi ! – zawołała uradowana żyrafa i buuuuum!. Hiena miała co jeść przez dwa tygodnie!

Minęły 2 tygodnie. Kogo tym razem zobaczyła hiena? Nie! To nie był hipopotam! Tak! To był słoń!. 

(i powtarzamy całą sekwencję od dialogu hieny i słonia po zdanie: „ – O drzewo, które mówi ! – zawołał słoń i wtedy buuuuum! – konar trafił go w łeb i hiena miała co jeść przez cały miesiąc!).

Minął miesiąc. Hiena rozgląda się i kogo tym razem zobaczyła? Nie, to nie żółw! Nie, to nie małpa! Nie, to nie pantera ani inna hiena! Nie zgadniecie! Podpowiem, to zwierzę można spotkać u nas na polu! Taaaak! To zając! Afrykański zając!

Podchodzi hiena do zająca i mówi: 

- Zającu, nie wiem, czy wiesz, ale niedaleko stąd jest drzewo, które mówi…

Zając pokiwał łebkiem.

- Nie tylko mówi, ale i rozdaje prezenty. Aby dostać prezent – ciągnęła dalej hiena z uśmiechem – musisz podejść do drzewa i powiedzieć: „Dzień dobry drzewo!” Drzewo ci odpowie: „Dzień dobry zebro”, a potem musisz powiedzieć: „O drzewo, które mówi!” I wtedy dostaniesz prezent! Rozumiesz?

Podchodzi zając do drzewa: 

- Dzień dobry drzewo! 

- Dzień dobry zającu! – odpowiedziało drzewo. 

- O! O! O! O! O! O! O! – zaczął nawoływać zając podskakując przy tym.

Hiena się wściekła: 

- Zającu, ty masz powiedzieć „O drzewo…no i dokończ! 

A wtedy zając woła: 

- O drzewo! O drzewo! O drzewo! O drzewo!

Hiena zawyła ze złości: 

- Zającu ty masz powiedzieć zdanie: „O drzewo, które”…no dokończ! Zając, no dokończ! 

A zając mówi: 

- O drzewo, które! O drzewo, które! O drzewo, które! O drzewo, które!

Hiena w szale: 

- Zającu, ty marchewkowy móżdżku, nie potrafisz powtórzyć tak prostego zdania? 

Hiena podbiegła pod drzewo i zawołała: 

- Nie umiesz powiedzieć „O drzewo, które mówi!? 

I wtedy buuuuum! I hiena nie oszukała już więcej nikogo!